|
Często aktualizowana baza dowcipów - strona 378 wstecz<< >>dalejFryzjer strzygąc klienta zauważa: - To śmieszne. Niedawno goliłem faceta, który nazywa się Kowal, a jest piekarzem. Albo pan: nazywa się Kucharski, a jest pan hydraulikiem. - Co w tym śmiesznego? Pan nazywa się Brzytwa, a jest pan tępy!
- Tato! Jak funkcjonuje mózg? - pyta Jasiu ojca. - Daj mi spokój. Mam teraz co innego w głowie.
Wchodzi student fizyki na egzamin: - Jakim prawem pan tu wszedł? - pyta egzaminator. - ???????????????????????? - student gały wybałusza. - Prawem tarcia, drogi panie. Dwója!
Jaś dostał pracę domową, w której trzeba było napisać zdanie ze słowem Ananas. Wszystkie dzieci napisały tak: "Ananas i pomarańcza to owoce z ciepłych krajów." Ale Jaś, oczywiście, musiał być oryginalny i napisał tak: "Ojciec wczoraj kupił kiełbasę potem ją zjadł, ananas nawet nie popatrzył."
- Szanowny panie, pańska dolegliwość będzie bardzo trudna w leczeniu - powiada medyk. - Szkoda, że nie zgłosił się pan do mnie przed dwudziestu laty. - Nie pamięta mnie pan, panie doktorze, ale byłem u pana przed dwudziestu laty. - Niemożliwe! - Obaj jeszcze byliśmy w wojsku. Powiedział mi pan wtedy: "Zmiatajcie wy symulancie, bo to się źle dla was skończy!". - Mówiłem o smutnym końcu, więc jak pan pamięta, nie lekceważyłem choroby.
Czym rożni się blondynka od żarówki? - Żarówka ciągnie napięcie, a blondynka na kolanach...
- Dlaczego w Wąchocku kury chodzą w kapciach? - Żeby asfaltu nie porysowały!
Żona mówi do męża: - Wyjeżdżam do mamusi na wieś i zabieram ze sobą syna. Na to ojciec do swej pociechy: - Karolku! Zostań ze mną. Co ja będę robił sam? A jak zostaniesz, to kupię ci hulajnogę albo rowerek, pójdziemy do kina albo na mecz, pomajsterkujemy... - Tak, tak. A świstak siedzi i zawija je w te sreberka.
Trzy kobiety (żony) urządziły sobie domową imprezkę na której nie stroniły od alkoholu. Po paru drinkach zaczęły porównywać swoich mężów do samochodów. Pierwsza mówi: - Mój mąż jest w łóżku jak PORSCHE ! szybki, wygodny, nie do zajeżdżenia, po prostu najlepszy ! Druga mówi: - Mój mąż jest jak BMW ! również szybki, komfortowy, bardzo dobrze trzyma się drogi ! Cacko ! Na to trzecia: - A mój jest jak POLONEZ. Pierwsza i druga zaskoczone pytają się, co jest przyczyną tak niskiej oceny ?! - Bez ssania nie pojedzie ! krist');
Gdy wiosną umarła babcia automatycznie powiększył się metraż w mieszkaniu.
Organizowane są przejażdżki łodzią po jeziorze Genezaret. Bilet kosztuje dolarów. - To strasznie dużo - dziwi się zbulwersowany turysta. - Owszem, ale to przecież po tym jeziorze Jezus piechotą chodził! - Nie dziwię''się, przy takich cenach!
Jakie są rodzaje kobiet: . Rusałki - ten mnie rusał, tamten rusał. . Damy - temu damy, tamtemu damy. . Kotki - ten mnie miał, tamten miał. . Złote rybki - rypią się jak złoto. . Pobożne - najchętniej leżą krzyżem. . Dziecinne - co do rączki, to do buzi. . Partyjne - przyjmują wszystkich członków. . Domatorki - byle komu, aby w domu.
Policjant patrolujący ulice spotyka swojego kolegę ,który trzyma za skrzydło pingwina. - Skąd go wytrzasnąłeś? - Przyplątał się jakoś i teraz nie wiem ,co z nim zrobić. - Jak to,co?Zaprowadz go do ZOO! Po kilku godzinach ten sam policjant spotyka tego samego kolegę, który w dalszym ciągu spaceruje z pingwinem. - I co? Nie byłeś z nim w ZOO? - Byłem.Teraz idziemy do kina dusia');
W poczekalni u lekarza-wenerologa, tłok jak jasna cholera. Zmuszony do taśmowej" produkcji lekarz przygotował stolik ze szklaną płytką, gdzie kolejni pacjenci układają swoje nieszczęścia" i pozwalają na przyspieszenie diagnozy: Wyjąć. Pokazać. Syf! Następny proszę!... Wyjąć. Pokazać.. lekarz ogląda długo przez lupę wyjątkowych rozmiarów" narzędzie i kręci z zastanowieniem głową. Co właściwie panu dolega? pyta. Nic szczególnego tutaj nie widzę. Mnie nic, panie doktorze odpowiada z dumą pacjent Ale ładna sztuka, co?...
Wiesz, przyjacielu zwierza się w knajpie sfrustrowany czterdziestolatek swojemu kumplowi. Moja rozpustna córka znowu wychodzi za mąż. I kogo uszczęśliwiła tym razem? Nas przede wszystkim. Swoich rodziców.
Dwie panienki lekkich obyczajów starają się o prace w domu publicznym. Właścicielka urządziła egzamin wstępny. Po chwili jedna z wychodzi z sali egzaminacyjnej. - No i jak ci poszło ? - Oblałam z ustnego.
Mecz o SUPERPUCHAR, tysięcy ludzi na trybunach. Kibice szaleją, wrzeszczą i ogólnie jest fajno. Wszyscy oczywiście stoją, wszyscy, oprócz jednego faceta, który zamiast patrzeć na grę, ostro się onanizuje, nie zwracając na nikogo uwagi. W pewnym momencie ktoś to zauważa i zaczyna się przyglądać. Potem szturcha drugiego i już po chwili duża grupa ludzi patrzy na ostro walczącego z "klejnotem" faceta. Kilka minut później cały stadion patrzy już na gościa, który nadal nie wie jakie wzbudza zainteresowanie. Nawet telewizyjne kamery się na nim skupiły. Wreszcie zawodnicy obu drużyn zauważyły brak dopingu i też patrzą tam gdzie wszyscy. W końcu - UUUUHHHH! Facet skończył, czerwony z wysiłlku ale szczęsliwy... Schował interes, wyciągnął papierosy i zapałki. W tym momencie widzi, ze cały stadion patrzy w milczeniu na niego. Gościu zamiera z fajką przy ustach i zapaloną zapałką, spogląda powoli wokoło i w końcu mówi ze zrezygonwaniem: - Niiieeee no, k***a nie mówcie, że tu jarać nie wolno... wiola');
Pewien mężczyzna skarży się lekarzowi. - Proszę pana co nocy budzą mnie koszmary. Lekarz daje mu pudełko z kolorowymi pigułkami i mówi: - Gdy pan weźmie zieloną pigułke będzie się panu śniła Claudia Schiffer, gdy pan weźmie niebieską pigułke Britney Spears, a gdy weźmie pan czerwoną Pamela Anderson. - Dzisiaj wezmę wszystkie trzy... A mógłby mi pan dać jeszcze jakieś tabletki wzmacniające... - Tak, tylko po co? - Żebym mógł dać w zęby temu kto chciałby mnie obudzić... misiapysia');
|