|
Często aktualizowana baza dowcipów - strona 376 wstecz<< >>dalejSyn do taty-policjanta: - Tato, skąd wiesz, że Ziemia jest okrągła? - Jak to skąd? Przecież każdy głupi widział globus.
- Co robi blondynka z głową w kałuży? - Słucha Bajora!
Lekarz do pacjenta : - Ma pan zgagę? - Nie Panie doktorze, jestem kawalerem.
Blondynka pokazuje brunetce swoje nowe mieszkanie. - Urządziłam je według własnej głowy - mówi z dumą. - Aha, to dlatego jest takie puste.
Żona wysyła męża-policjanta do sklepu po zapałki: - Tylko kup dobre zapałki, żeby się dobrze paliły - dodaje. Po kwadransie policjant wraca, kładzie pudełko na stole i mówi zadowolony: - Bardzo dobre zapałki. Wypróbowałem w sklepie - wszystkie się pala!
Ile jest dowcipów o policjantach? - ??? - Nie ma, wszystko to prawda.
Na geografii nauczyciel pyta: - Jasiu, czy znasz Kanał Sueski? - Nie, proszę pana. Na moim osiedlu nie ma kablówki.
Gostek pali trawę w kiblu. Zaciąga się - światło gaśnie. Zaciąga się drugi raz - światło się zapala. Po kilku machach słyszy pukanie do drzwi i głos matki: - Co ty tam robisz w tej łazience?! - Myję zęby, mamo! - Cztery dni?!
Hitler chciał być fujarerem narodu germańskiego.
"To była totalna, przysłowiowa, czapa."
Piotr Dębowski, TVP Maxim');
Teściowa do zięcia: - Wiesz Kaziu, psuje mi się telewizor. Za nowy nawet życie bym oddała. Na to zięć wyrażnie podekscytowany: - To kupię mamie dwa.
Druga wojna światowa, ulicami okupowanego Krakowa idzie Karol Wojtyła. Nagle zza rogu wyskakuje na niego SSman z pistoletem i krzyczy: - Halt! Dokumenty! - Nie mam. - Dokumenty, polnische schweine, bo rozstrzelam! - Jak Boga kocham nie mam przy sobie! - Nie drwij sobie polaczku, dokumenty ale już! - Naprawde zapomniałem! SSman wkurwiony odbezpiecza już broń, nagle z niebios zstępuje promyk światłości, pojawia się Anioł i mówi do SSmana: - Oszczędź tego dobrego człowieka, on będzie w przyszłości wielkim człowiekiem i papieżem, zrobi wiele dobrego na świecie i zostanie obwołany świętym. SSman się zastanawia, po czym mówi do Anioła: - No dobra, oszczedzę go, ale pod warunkiem że ja będę papieżem zaraz po nim. andpaj');
Spotyka się dwóch przyjaciół. Jeden z nich jest od niedawna żonaty. - Dlaczego nie chodzisz już na ryby? - Żona mi nie pozwala. - Spróbuj zrobić tak jak ja. W piątek przygotowuję sobie sprzęt wędkarski i chowam go w piwnicy. W sobotę rano kiedy wstaję z łóżka, odkrywam kołdrę i patrzę na cielsko mojej żony, i mówię: - I to ma być moja żona? Taki hipopotam? Wtedy zaczyna się awantura, ona wygania mnie z domu, a ja zabieram sprzęt z piwnicy i idę nad rzekę. Wieczorem wracam do domu z rybami, żona jest zadowolna i godzimy się do następnej soboty... Spróbuj tej metody! Świeżo upieczony małżonek przygotował wszystko za radą przyjaciela. Wstaje rano w sobotę, odkrywa kołdrę pod którą śpi naga małżonka, patrzy i ... : - A do diabła z rybami! Guziczek');
Masztalski mówi do kolegi: - Wiesz chciałbym być myszą. - Dlaczego akurat myszą? - Bo teściowa boi się myszy.
Dlaczego w Wąchocku zdjęli światła że skrzyżowań? - Bo sołtys robi dyskotekę...
Przychodzi facet do lekarza: - Panie doktorze mam problemy z potencją... - Powinien pan jeść dużo produktów zawierających fosfor! Po miesiącu facet przychodzi znowu: - I co? Już panu staje? - Stawać nie staje... ale już zaczyna świecić!!
viOLka');
Na egzaminie końcowym z anatomii w akademii medycznej profesor zadaje studentce wydziału lekarskiego pytanie: - Jaki narząd, proszę pani, jest u człowieka symbolem miłości? - U mężczyzny czy u kobiety? - usiłuje zyskać na czasie studentka. - Mój Boże! - wzdycha profesor i w zadumie kiwa sędziwą głową. - Za moich czasów było to po prostu serce.
Czy mozna miec stosunek z ptakiem? Tak, wyjebac orla na schodach Ewelinasbk');
|