|
Często aktualizowana baza dowcipów - strona 3 wstecz<< >>dalejWchodzi kobieta do księgarni i pyta sprzedawczyni: - Czy dostanę książkę "Mężczyzna idealny"? - Nie, proszę pani, działu science-fiction nie prowadzimy.
Żona do męża: - Kochanie, czy to prawda, że płazy nie mają mózgów? - Tak Żabciu.
W internacie żenskim pani dyrektor wręcza hydraulikowi klucze do łazienki i mówi: - Po zapłatę niech pan się zgłosi pierwszego. - Jak to? To ja jeszcze dostanę pieniądze?
Pani Helu, po co pani papier listowy w dwu kolorach: niebieskim i różowym? - Na różowym pisuję do Stasia, bo to oznacza miłość. A na niebieskim do Franka, bo to oznacza wierność.
Chemik pracuje dlatego w białym fartuchu, aby nie wyżreć dziury w ubraniu.
Dziwna z braku czegoś innego podniecała na wyspie ogień.
W restauracji poirytowany gość wzywa kierownika. - To skandal! Kelner podał mi posiłek i powiedział - żryj! - Proszę mu wybaczyć, to wynik zmęczenia. Nasz pracownik dorabia sobie na drugą zmianę, karmiąc zwierzęta w zoo...
Do Antka przyjechała ekipa telewizyjna, żeby zapytać go, jak doszedł do tak wysokiej wydajności mleka od krowy. - Ja tam nic nie wiem - mówi Antek. - Krowami, to się moja Jaguś zajmuje. - Zawołajcie ją gospodarzu, zrobimy z nią małe interwiew. - Jagna, chodź tu. - Czego? - Panowie z TV chcą ci zrobić interwju. - Co to takiego? - Nie wiem, ale lepiej się podmyj.
Co Mis Uszatek je na kolacje? - Pora na dobranoc...
Dlaczego ostatnio na konferencjach prasowych PiS nie częstuje już kawa i ciasteczkami? - Bo oszczędza na becikowe... Dowcipny');
Jontek na swoim zegarze w chałupie znalazł wskazówki do życia.
Co zrobił Sobieski po objęciu tronu ??? - Usiadł na nim !
Nauczyciekla w szkole pyta dzieci, czy ktoś zna jakieś zdanie po niemiecku? Wyrywa sie Jasiu: - Ja znam! - No to powiedz! - Posztraffiam ffszystkichhh polakufff... nic');
Synek pyta ojca: - tatusiu gdzie leżą Kordyliery Na co ojciec odpowiada: - spytaj matki, to ona zawsze wszystko przestawia marp');
Chuck Norris kopnięciem z półobrotu zamienia colę w pepsi.
Zięć przychodzi do zakładu pogrzebowego i mówi: - Chciałbym pochować teściową. Właściciel zakładu zaczyna zachwalać: - Ta trumna z hebanu najbardziej by dla niej pasowała. Na to klient: - Panie, przecież to teściowa. - To może ta trumna dębowa całkiem... - Przecież mówiłem, że to teściowa. - To może bardzo ładna sosnowa w przyzwoitej cenie? - Czy pan nie zrozumiał, że to chodzi o teściową? Właściciel zakładu zastanowił się chwilę i mówi: - Proszę jutro przyjechać ze zmarłą, dorobimy uchwyty za darmo.
Trzej ludożercy umówili się w sobotę na grilla Dwaj już rozpalają ogień. Pierwszy piecze smakoite kobiece udko. Drugi przyniósł duże i muskularne męskie ramię z łopatką. W końcu nadchodzi trzeci kanibal niesie urnę z prochami. - Coś ty przyniósł? A gdzie mięsko? - pytają koledzy. - Ja mam dietę, dzisiaj tylko "gorący kubek" kazsa');
w pokoju obok grzmoci sie tata jasia z mamą...jasio spoglada przez dziurke od klucza i patrzy,ale w pokoju obok ojciec do matki: -no odpowiadaj co chcesz -dziecko , dziecko ; odpoiawda z wypietą dupą W koncu jakis czas później jasio przybiega do taty wypina gołą dupę i mówi -a ja chce klocki lego balonek');
|