Super dowcipy w sieci
Codziennie aktualizowana baza dowcipów na różne tematy.

Często aktualizowana baza dowcipów - strona 224

wstecz<<  >>dalej

- Jesteś głupia, podstępna, fałszywa, kłamiesz, zdradzasz mnie...
- Mój drogi, przecież każdy człowiek ma jakieś drobne wady...

Myśliwy mówi do kolegi:
- Podobno sprzedałeś swego psa myśliwskiego, którego tak bardzo lubiłeś?
- Tak. Ostatnio był nie do wytrzymania. Ilekroć opowiadałem historie z moich polowań, kręcił przecząco łbem.

- Co mówi blondynka jak widzi Indianina?
- To amory jeżdżą na koniach?

Po skończonym egzaminie profesor wpisał do indeksu studenta tylko jedno słowo &#; &#;Idiota&#;.
Ten przeczytał, popatrzył na profesora i mówi:
- Ależ pan roztargniony, miał pan wpisać ocenę, a pan się podpisał.

Młode małżeństwo, tydzień po ślubie siedzi przy obiedzie. Żona zwraca się do zachmurzonego męża:
- W poniedziałek zrobiłam ci kluski i powiedziałeś, że ci smakują. We wtorek, środę, czwartek i piątek było tak samo... a teraz nagle, w sobotę, już ci moje kluseczki nie smakują!

Dzień dobry pani sąsiadko. Czy mogłaby mi Pani pożyczyć cukier?
- Nie.
- A sól??
- Nie
- A może mąkę?
- Nie
- A jest coś, co mogłaby mi Pani pożyczyć?
- Tak. Wesołych Świąt!

Spotykają się dwie blondynki. Jedna mówi do drugiej:
- Wiesz co, wczoraj kupiłam mojemu staremu encyklopedię. Kup ty i swojemu.
- A bo ja wiem czy on będzie w tym chodził ?

- Co robi blondynka kiedy chodzi wokół komputera?
?????
- Szuka wejścia do internetu.

Nowakowa mówi do Nowaka:
- Skoro chciałeś stuletnie wino, to myślałam, że dwutygodniowy schabowy nie zrobi ci różnicy!

Katechetka pyta się Jasia:
- Jasiu, kiedy Adam i Ewa byli w raju?
- Jesienią.
- A dlaczego akurat jesienią? - pyta zdziwiona katechetka.
- Bo wtedy dojrzewają jabłka.

Do stojącego policjanta podchodzi lekko podchmielony student i pyta:
- Czy można powiedzieć na policjanta "osioł"?
- Nie można. Zapłaci pan wówczas mandat za obrazę władzy.
- A w takim razie, czy można do osła powiedzieć policjant?
- To panu wolno.
- Dziękuję, panie policjancie...

Anestezjolog pyta się pacjenta:
- Jaką życzy sobie Pan narkozę: tańszą czy droższą?
Pacjent zastanawia się i po chwili mówi:
- Poproszę tą tańszą.
A lekarz:
- Oooooo... Śpij kochanie, śpij...

Przyjaciółka do przyjaciółki:
- Jak ci się układa pożycie z mężem?
- On ciągle mnie zdradza, a ja tak często bywam mu wierna!

Starszy mężczyzna z nowopoślubioną młodą żoną pojechał w podróż poślubną. W wagonie sypialnym ona zajęła dolne łóżko, on górne. Zgasili światło, rozebrali się, położyli do łóżek. Nagle ona słyszy, że coś plusnęło. Patrzy, a to mąż wyjął sztuczną szczękę i włożył do szklanki z wodą. Ledwie oprzytomniała ze zdziwienia, gdy słyszy, że znowu coś plusnęło. Patrzy, a to mąż umieszcza w szklance z wodą sztuczne oko, które dopiero co wyjął. Po chwili słyszy zgrzytanie. Widzi, że mąż odkręca protezę ręki i kładzie na półkę. Po chwili robi to samo z nogą. Uspokoiło się.
- Kochanie, czy mogę zejść do ciebie? - pyta się zalotnie małżonek.
- Nie trzeba - mówi zrezygnowana żona. - Po prostu mi podaj.

Do sekretariatu wchodzi mężczyzna:
- Dzień dobry, chciałbym rozmawiać z dyrektorem.
- Niestety, dyrektora nie ma.
- Jak to nie ma? Przecież przed chwilą widziałem go w oknie.
- No, właśnie. Dyrektor też pana widział.

Przychodzi baba do ginekologa, rozbiera się i siada na fotel.
- Bardzo mnie boli tam w środku. Wyżej, jeszcze wyżej...
- Podejrzewam, że jest to zapalenie migdałów.

Szczyt fantazji: położyć sie w kałuży wsadzić piórko w dupę i udawać żaglówke.

malunia');

-dlaczego na ksiezycu sa kiepskie balangi?
odp.bo nie ma atmosfery.

magdaleira');

 

Dobry humor na dzień dobry.

Kto z nas nie lubi dowcipów. Słuchamy ich wszyscy ale niestety, nie wszyscy mają dar ich opowiadania.

Dlatego osoby które znają dużo dowcipów, potrafią błyskawicznie dobrać odpowiedni do sytuacji dowcip, a do tego umieją go opowiedzieć we właściwy sposób, są duszą każdego towarzystwa.

Wszyscy lubimy dowcipy nawet jeżeli wprost się do tego nie przyznajemy. Biorąc pod uwagę jak wielka jest różnorodność dowcipów, każdy znajdzie coś dla siebie. Coś, co go rozbawi, rozweseli, wywoła uśmiech na twarzy, przynajmniej na chwilę pozwoli oderwać się od codziennych trosk i obowiązków.

Dowcip to powiedzenie zawierające treść komiczną, pobudzające do śmiechu, anegdota, żart, krótka forma humorystyczna, służąca rozśmieszeniu słuchacza. Naukowo to ogólnie mówiąc po wysłuchaniu czy przeczytaniu dowcipu, słuchacz, w którego świadomości zachodzi proces intelektualno-uczuciowy percepcji tego dowcipu, otrzymuje bodziec, wywołujący reakcję fizjologiczną - śmiech...

Człowiek dowcipny, jest zdolny do spostrzegania, wychwytywania śmiesznych cech, stron, zjawisk, zdarzeń i ludzi oraz przedstawiania ich w zabawny sposób. Ciężki dowcip to dowcip niezręczny, który właściwie nie jest dowcipem, z którego trudno się śmiać a raczej wprowadzający zażenowanie w towarzystwie.

Słowotwórstwo, to obszerna lingwistycznie kategoria która może przejawiać się w dwóch zabiegach: albo przez łączenie dwóch wyrazów, tworząc nowe słowo, lub zastosowanie dekompozycji wyrazu. Żarty te bazują na odstępstwu od normy, ale zarazem są - logicznie rozumując - sensowne, umotywowane, ale po prostu nie pasują, np. "dżentelmenażeria", "olimpijaństwo", "Odyseusz - król Itaki i owaki", "uczę-szczać", "umie-szczać".


 
 

Tylko na tej stronie codziennie aktualizowane dowcipy. Najlepsza strona w sieci.
katalog | c&a sklep | hotel | Hotele Budapeszt | Zobacz ciekawe gry online uzależnienie od gier hazardowych i innyc i dowiedz sie o cheatach! | darmowe pozycjonowanie | tłumaczenia przysięgłe Kraków