|
Często aktualizowana baza dowcipów - strona 1 wstecz<< >>dalejLekarz sporządza listę schorzeń pacjentki: . Zawroty głowy. . Bezsenność. . Podwójne widzenie. . Bóle głowy. . Utrata apetytu. . Gorące poty. . Utrata wagi. . Utrata libido. - Ile pani ma lat? - W zeszłym tygodniu skończyłam trzydzieści. Doktor dopisuje do listy: . Utrata pamięci. Diagnoza: Syndrom menopauzy.
Rozmawiają małżonkowie. - Kupisz mi nowe futro? - Dlaczego... Przecież to stare wygląda jeszcze bardzo dobrze... - No, ale widzisz, sam powiedziałeś, że jest stare...
Elzunia');
Późny wieczór. Nowakowie przyłapali nastoletniego syna, jak wymykał się z domu z wielką latarką w dłoni. - Dokąd to?! - pytają. - Na randkę przyznał syn. - Ha! Jak ja chodziłem w twoim wieku na randki, to nie potrzebowałem latarki zakpił ojciec. - No i popatrz na co trafiłeś...
Góral przyprowadził swoją żonę będącą w ciąży na badanie okresowe. Lekarz zbadał gaździnę, przyjął honorarium, pożegnał. Do gabinetu wchodzi mąż i pyta się o zdrowie żony: - No cóż, u waszej żony jest ciąża pozamaciczna. Góral zbladł i nerwowo sięga za portfel. - Nie trzeba gazdo, żona już płaciła. - Doktorze kochany macie tu tysiąc i nie mówcie nikomu, że pozamaciczna. Chłopy mnie wyśmieją, żem nie trafił gdzie trzeba.
Na lekcji informatyki uczeń do nauczyciela: - Panie profesorze, czy może pan odłączyć myszkę od komputera ? - A po co ? - pyta zdziwiony profesor. - Ponieważ chciałbym popracować teraz na klawiaturze.
- Jaśnie panie, przyjechała matka pani hrabiny. - Janie, dlaczego nie powiesz mi po prostu: "teściowa? - Bo się bałem żeby pana hrabiego szlak nie trafił....
Przychodzi facet do lekarza. - Panie doktorze, sikam alkoholem. - Dziwne - mówi lekarz biorąc do ręki szklaneczkę. - Proszę tu nasikać. Po chwili lekarz wącha napełnioną szklaneczkę i stwierdziwszy, ze pachnie alkoholem wypija jej zawartość. - Nieprawdopodobne! Prawdziwy alkohol! Spróbujmy jeszcze raz! Po raz drugi szklaneczka napełnia się, a lekarz wypija jej zawartość. - Wie pan co? No to na trzecia nóżkę! Facet: - O, nie! Tym razem, to już z gwinta!
O groszku:
- Grosz kurde czy nie grosz?
Dwóch wariatów bawi się w sklep: - Poproszę litr chleba. - Co ty wygadujesz? Mówi się kilogram chleba. Chodź zamienimy się miejscami. - Poproszę kilogram chleba. - A dzbanek pan ma?
Do Nowaków przyszedł ksiądz z kolędą. Po modlitwie i poświęceniu domu zwraca się do małej dziewczynki: - Umiesz się żegnać, dziecko? - Umiem, do widzenia mirex');
Księdzu ginęła mąka. Podejrzewał organistę, więc postanowił dobrać się do niego podczas spowiedzi. Podchodzi organista Antek do konfesjonału, a ksiądz bez wstępów pyta: - Nie wiesz, kto mi mąkę kradnie? - Co ksiądz mówi? - Kto mi mąkę kradnie? - Tu nic nie słychać - odpowiada sprytny organista. - Co ty opowiadasz! - Zamieńmy się miejscami, to zobaczymy. Zamienili się miejscami. - A nie wie ksiądz, kto zaleca się do mojej żony? - pyta Antek. - Rzeczywiście, tu nic nie słychać.
Wkrótce po starcie samolotu syn blondynki rozpiął pasy w swoim fotelu i zaczął biegać pomiędzy pasażerami. Jeden z nich mówi do blondynki: - Niech pani zwróci uwagę synowi, żeby tak nie hałasował. - Jasiu, idź pobiegać na zewnątrz marcinpl');
Rozmawiaja dwaj kumple: - Jak udaje ci sie wejsc do domu kiedy jestes pijany?? Bo mnie zona nie chce wpuscic.... - Wiesz, staję przed drzwiami, sciagam ubranie i dzwonie dzwonkiem, żona mnie wpusci bo narobi sobie wstydu jak rano mnie jakis sasiad zobaczy nago... Po pewnym czasie dwaj kumple znow sie spotykaja: - I co udalo ci się? -pyta pierwszy - No sluchaj, zrobilem tak jak mi mowles.... stanalem przed drzwiamy, pozbylem sie ubrania, nacisnalem dzwonek i ........ tramwaj odjechał olcia');
Podchodzi Jasiu do baby w ciąży i pyta: -Co pani tam ma? -Dzidziusia-odpowiedziała baba -A czy pani kocha tego dzidziusia? -Tak, bardzo...! -To dlaczego go pani zjadła-spytał Jasiu drapiąc sie po głowie kwiatek');
Kto powiedział: Ostrożności nigdy za wiele? - Zięć, zamykając na kłódkę trumnę z teściową.
Podczas manewrów wojskowych, głównodowodzący armią generał (w cywilu tzn. do niedawna filolog klasyczny lub historyk) wydaje dziarskim głosem komendy: Pierwsza dywizja piechoty na prawą flankę! Druga dywizja piechoty na lewą flankę! A środkiem, w centrum, niechaj zaatakują czołgi!... Czy wszystkie dwa sprawne, Ekselencjo? pyta przyciszonym głosem adiutant.
Na egzaminie zaliczeniowym na biologii zdają student i studentka. Pytanie : - Jaki narząd u człowieka może powiększyć swoją średnice dwukrotnie ? Student : - Źrenica Studentka: - Penis Profesor : - Panu gratuluje zdanego egzaminu, a pani wspaniałego chłopaka.
Spotkali się Inteligent z AWF-u i Fizyczny z politechniki. Mieli w ramach współzawodnictwa przejść przez mur (na wprost). Fizyczny z politechniki sierpowym przyłożył w mur i nic, mur stoi. Inteligent z AWF-u podszedł i uderzeniem z główki rozwalił mur i mówi do drugiego: - Trzeba mieć tu! (pokazując na głowę), a nie tu! (uderzając się w biceps).
|